Toyota Land Cruiser FJ
Fullscreen Image

Toyota Land Cruiser FJ: Diesel wraca do łask?

Autor auto.pub | Opublikowano: 17.02.2026

Toyota szykuje się do poszerzenia swojej terenowej oferty o nowy, kompaktowy model – Land Cruiser FJ. Samochód ma wypełnić lukę pomiędzy Toyotą RAV4 a większym Land Cruiserem 250, celując w klientów szukających czegoś pomiędzy tymi dwoma światami.

Japońskie źródła branżowe donoszą, że Toyota rozważa nie tylko napęd hybrydowy, ale również klasyczny silnik wysokoprężny. To ukłon w stronę rynków, gdzie liczy się nie tylko oszczędność paliwa, ale też trwałość i solidny moment obrotowy przy niskich obrotach – kluczowe cechy dla prawdziwych terenówek. Mimo ofensywy elektryfikacji, Toyota nie zamierza rezygnować z silników spalinowych tam, gdzie wciąż mają sens.

Rama zamiast nadmuchanej stylizacji

W przeciwieństwie do większości współczesnych crossoverów, Land Cruiser FJ ma bazować na ramie drabinowej. Najprawdopodobniej wykorzysta skróconą wersję platformy TNGA F, znanej już z Hiluxa i Land Cruisera 300. To jasny sygnał: nie będzie to kolejny SUV do miasta z terenowym wyglądem, lecz auto z prawdziwymi możliwościami w terenie – z blokadami mechanizmów różnicowych i solidnym prześwitem.

Sprawdzony diesel na celowniku

Inżynierowie Toyoty skłaniają się ku dobrze znanemu 2,8-litrowemu turbodieslowi o oznaczeniu 1GD-FTV. Ten silnik sprawdził się już w Hiluxie i Land Cruiserze 250, gdzie zyskał opinię niezawodnego w trudnych warunkach. W odległych rejonach świata moment obrotowy i zasięg diesla wciąż wygrywają z benzyną i napędami elektrycznymi.

Równolegle Toyota rozwija 2,5-litrowy napęd hybrydowy, by sprostać coraz ostrzejszym normom emisji w Europie. Strategia wielu dróg napędowych pozwala Japończykom dopasować ofertę do lokalnych potrzeb, zamiast narzucać jedno rozwiązanie globalnie.

Prezes Koji Sato wielokrotnie podkreślał takie zróżnicowane podejście. Land Cruiser FJ ma trafić do młodszych i żądnych przygód klientów, dla których Land Cruiser 250 jest zbyt duży lub zbyt drogi.

Bezpośredni atak na liderów segmentu

FJ celuje w segment zdominowany przez Forda i Jeepa. W przeciwieństwie do konkurentów stawiających na samonośne nadwozia, Toyota stawia na klasyczną terenową konstrukcję.

Produkcja ma ruszyć w Tajlandii – światowym centrum Toyoty dla aut na ramie. To miejsce gwarantuje doświadczenie i niższe koszty, co przełoży się na atrakcyjność eksportową.

Segment kompaktowych terenówek znów nabiera rozpędu. Klienci chcą autentyczności, a nie tylko podniesionego zawieszenia i plastikowych nakładek. Jeśli Toyota rzeczywiście wprowadzi Land Cruisera FJ z dieslem obok hybrydy, wyśle jasny sygnał: przyszłość to elektryfikacja, ale dziś wciąż liczą się moment i wytrzymałość.