Lada in Germany
Fullscreen Image

Lada Deutschland bankrutuje. AvtoVAZ celuje teraz w ZEA i Dubaj

Autor auto.pub | Opublikowano: 18.03.2026

Oficjalny importer Łady w Niemczech, Lada Deutschland GmbH, złożył wniosek o upadłość. Jeszcze w 2019 roku niemieccy klienci mogli kupić Grantę, Vestę lub Nivę, ale sytuację zmieniły normy emisji Euro 6d i konieczność osobnej certyfikacji każdego egzemplarza. Tymczasem AvtoVAZ wskazuje nowy kierunek: Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie zapowiada obecność m.in. w Dubaju.

Lada Deutschland GmbH oficjalnie przechodzi do historii. Jeszcze w 2019 roku niemieccy fani mogli kupić Grantę, Vestę albo pozornie nieśmiertelną Nivę. Potem przyszła rzeczywistość w postaci norm emisji Euro 6d. Dla inżynierów VAZ czystsze powietrze najwyraźniej pozostało bardziej koncepcją teoretyczną, więc import zamienił się w niejasną procedurę, w której każdy samochód wymagał osobnej certyfikacji.

W 1991 roku Łada sprzedawała w Niemczech 50 tys. aut rocznie. Do 2024 roku wynik skurczył się do zaledwie 33 sztuk. Dziesięcioosobowa załoga zamknęła firmę, zgasiła światło i zostawiła niemieckie drogi z czymś więcej niż tylko wspomnieniem taniej blachy i prostszych czasów.

Żegnaj, Berlin. Witaj, dubajski luksus

AvtoVAZ nie zamierza jednak siedzieć w kącie i się obrażać. Skoro europejski rynek zepsuły normy emisji i sankcje, to Zjednoczone Emiraty Arabskie mają być miejscem, w którym potencjał Łady wreszcie rozkwitnie.

Jak idzie zapowiadany podbój Dubaju?

W 2024 roku szef AvtoVAZ Maksim Sokołow ogłosił na Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, że Łada otworzy salon w Dubaju. Zgodnie z planem Lada Iskra albo Niva Sport miałyby stanąć obok Lamborghini i Rolls Royce, bo po co kupować pozłacanego Ferrari, skoro można wybrać auto z korbkami do szyb.

Wybranym partnerem została Pearl Motors, firma wcześniej kojarzona z ekskluzywnymi samochodami luksusowymi. W pewnym sensie to ma sens. Na rynku arabskim Łada jest bez wątpienia egzotyką, czymś spotykanym jeszcze rzadziej niż deszcz w środku lata.

Po wielkich obietnicach składanych na konferencjach w 2025 roku podobno zaczęły docierać pierwsze partie pustynnych Vest. AvtoVAZ zapewnia, że konflikt na Bliskim Wschodzie go nie zniechęci. Największym wyzwaniem ma być teraz przekonanie szejków, że Łada to najlepszy możliwy wybór, przynajmniej do momentu, gdy zacznie działać klimatyzacja albo gdy piasek dotrze do silnika.

Jest w tym pewna godna podziwu pewność siebie: zastąpić niemiecki rynek, który kiedyś kupował 50 tys. aut rocznie, nadzieją, że dubajscy milionerzy zamienią swoje Klasy G na Nivę. Na razie pozostaje czekać na informacje o kolejnym salonie, otwartym w miejscu jeszcze ambitniejszym. Być może na Księżycu, gdzie nie ma norm emisji i nie ma pilnej potrzeby realnego sukcesu sprzedażowego.