Mazda6e
Fullscreen Image

Chiny chcą przywrócić fizyczne przyciski w autach. Era ekranów dotykowych doczekała się poważnej korekty

Autor auto.pub | Opublikowano: 02.06.2026

Chiny przygotowują przepisy, które mają przywrócić fizyczne elementy sterowania dla najważniejszych funkcji w samochodach. To nie kwestia nostalgii, lecz bezpieczeństwa i ergonomii. Kierunkowskazy, światła awaryjne, wycieraczki, odparowywanie szyby, wybór przełożeń i systemy awaryjne nie powinny zależeć wyłącznie od centralnego ekranu i przeszukiwania menu.

Wpis na forum zwraca uwagę na realny problem, ale źródło informacji jest inne.

CarNewsChina podaje, że chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych, czyli MIIT, przygotowuje aktualizację normy GB4094:2016. Nowy wymóg miałby objąć nowo produkowane samochody od 1 lipca 2027 roku i wprowadzić obowiązek stosowania fizycznych elementów sterowania dla funkcji, z których kierowca musi móc korzystać szybko, bez patrzenia i bez zagłębiania się w centralny ekran.

Jedną rzecz trzeba doprecyzować. Nie oznacza to, że Chiny chcą zakazać dużych ekranów. Infotainment, nawigacja, muzyka, szczegółowe ustawienia klimatyzacji i rozrywka mogą pozostać na wyświetlaczach. Państwo interweniuje tam, gdzie ekrany dotykowe zaczynają bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo jazdy.

Jakie przyciski mają wrócić?

Projekt normy ma obejmować następujące funkcje: kierunkowskazy, światła awaryjne, klakson, wycieraczki, ogrzewanie i odparowywanie przedniej szyby, elektryczne szyby, wybór przełożeń P, R, N i D, włączanie i wyłączanie systemów wspomagania kierowcy, system połączenia alarmowego oraz, w samochodach elektrycznych, awaryjne odłączenie wysokiego napięcia.

Wymagania nie kończą się na samym istnieniu przycisku. Użyteczna powierzchnia elementu sterowania ma wynosić co najmniej 10 x 10 mm, jego położenie musi być stałe, a obsługa ma dawać informację zwrotną dotykową lub dźwiękową. Kluczowe funkcje mają też pozostać dostępne nawet wtedy, gdy centralny system samochodu zawiesi się lub straci zasilanie.

Ten ostatni punkt jest z technicznego punktu widzenia najważniejszy. Jeśli ekran się zawiesi, kierowca nie może stracić dostępu do wycieraczek, oczyszczania szyby czy świateł awaryjnych. W tym kontekście fizyczny przycisk nie jest staroświeckim ozdobnikiem. To system rezerwowy.

Efekt Tesli doszedł do granicy

Wzrost popularności ekranów dotykowych zaczął się od pomysłu, by uprościć wizualnie wnętrze i zwiększyć jego elastyczność dzięki oprogramowaniu. Tesla pokazała, że jeden duży ekran może sterować niemal wszystkim. Chińska branża samochodów elektrycznych szybko przejęła tę logikę. Nio, Xpeng, Li Auto, Aito, Xiaomi i wiele innych marek zbudowało wnętrza, w których liczbę fizycznych przycisków ograniczono do minimum.

Problem ujawnił się w codziennym użytkowaniu. Gdy kierowca podczas jazdy musi przeklikiwać menu, by znaleźć ogrzewanie szyby, regulację lusterek czy przełącznik systemów wspomagania, nie jest to już czysty projekt. To rozproszenie uwagi przebrane za minimalizm. Jak podaje CarNewsChina, prace nad aktualizacją GB4094 rozpoczęły się w 2023 roku i objęły producentów oraz instytucje badawcze, w tym China Automotive Technology and Research Center, Geely, FAW Volkswagen, BYD i Great Wall Motor.

Europa zmierza w tym samym kierunku, ale nacisk jest łagodniejszy

Chińskie podejście ma charakter regulacyjny. Jeśli przepis wejdzie w życie, producenci będą musieli go spełnić, by uzyskać homologację sprzedażową. W Europie nacisk płynie dziś raczej przez Euro NCAP. Zgodnie z omówieniem ETSC, program oceny Euro NCAP na 2026 rok ma premiować oddzielne fizyczne elementy sterowania dla kluczowych funkcji, w tym kierunkowskazów, świateł awaryjnych, klaksonu, wycieraczek i systemu eCall. Bez takich rozwiązań uzyskanie najwyższej oceny będzie trudniejsze.

Różnica w Europie polega na tym, że Euro NCAP nie tworzy prawa dla producentów. Kształtuje rynek przez reputację. Pięć gwiazdek w testach bezpieczeństwa sprzedaje samochody, buduje zaufanie i wpływa na decyzje zakupowe flot. W praktyce taka presja może być niemal równie silna jak wymóg ustawowy.

Badania wspierają powrót przycisków

Krytyka ekranów dotykowych nie sprowadza się wyłącznie do narzekań dziennikarzy motoryzacyjnych. W 2022 roku szwedzki magazyn Vi Bilägare przetestował 11 nowoczesnych samochodów i porównał je ze starym Volvo V70 wyposażonym w tradycyjne przyciski. Przy prędkości 110 km/h kierowca miał wykonać proste zadania, takie jak zmiana stacji radiowej i regulacja temperatury. W najgorszym z nowoczesnych aut zajęło to ponad cztery razy więcej czasu niż w starym Volvo z fizycznymi elementami sterowania.

To pokazuje, dlaczego nie chodzi wyłącznie o gust. Fizyczny przycisk można znaleźć pamięcią mięśniową. Ekran dotykowy wymaga spojrzenia, precyzyjnego ruchu palcem, a często także kilku kroków. W samochodzie jadącym 90 lub 110 km/h każda dodatkowa sekunda oznacza dziesiątki metrów pokonanych przy podzielonej uwadze kierowcy.

Co to oznacza dla producentów?

Chiński przepis najmocniej uderzyłby w marki, które przeniosły zbyt wiele funkcji do centralnego ekranu. Tesla będzie musiała przeanalizować modele oferowane na chińskim rynku, to samo dotyczy Xiaomi, Nio, Xpenga, Li Auto i innych lokalnych producentów aut elektrycznych. Skutki nie zatrzymają się jednak na Chinach. Jeśli producent buduje model globalny, tworzenie zupełnie innej deski rozdzielczej dla każdego rynku ma niewielki sens.

To może przyspieszyć globalną zmianę kierunku. Volkswagen już wcześniej zaczął wracać do fizycznych elementów sterowania po krytyce klientów, zwłaszcza w przypadku funkcji na kierownicy i obsługi klimatyzacji. Nowa chińska norma nadałaby temu samemu trendowi wagę regulacyjną.

Ekran zostaje, ale jego rola się zmienia

Właściwy wniosek nie jest taki, że ekrany dotykowe są złe. Chodzi o to, że ekran sprawdza się przy informacjach, ustawieniach i funkcjach używanych rzadko, ale nie przy kluczowych elementach sterowania związanych z jazdą.

Dobry nowoczesny samochód potrzebuje obu rozwiązań. Potrzebuje dużego ekranu do nawigacji, przepływów energii, mediów i aktualizacji oprogramowania. Potrzebuje też fizycznych przycisków lub manetek do funkcji, których kierowca musi użyć natychmiast i bez patrzenia. Przede wszystkim potrzebuje jasnej hierarchii, w której funkcja bezpieczeństwa nie znika w menu tylko dla efektu stylistycznego.

W tym sensie Chiny nie cofają samochodu do przeszłości. Zmuszają producentów do przyznania, że ludzka ręka, pamięć mięśniowa i dotykowa informacja zwrotna nie są przestarzałymi technologiami.

Perspektywa europejskiego rynku

Dla kupujących w Europie ruch Chin ma znaczenie z dwóch powodów. Po pierwsze, wiele nowych samochodów elektrycznych trafiających do Europy powstaje w Chinach albo jest rozwijanych w chińskich centrach inżynieryjnych. Jeśli Chiny zażądają fizycznych elementów sterowania, te same rozwiązania mogą trafić także do wersji europejskich.

Po drugie, ergonomia może znów stać się przewagą konkurencyjną. Samochód z łatwo dostępnymi przyciskami klimatyzacji, manetką wycieraczek, rolką głośności i wyraźnym włącznikiem świateł awaryjnych nie wygląda już staroświecko. Wygląda na dobrze przemyślany. Po latach fetyszu ekranów dotykowych znów zaczyna sprzedawać się użyteczność.

Podsumowanie techniczne

Chiny przygotowują aktualizację normy GB4094:2016, która ma wymagać fizycznych elementów sterowania dla krytycznych funkcji samochodu.

Wymóg miałby objąć nowo produkowane samochody od 1 lipca 2027 roku.

Fizyczny element sterowania ma mieć użyteczną powierzchnię co najmniej 10 x 10 mm, stałe położenie oraz dotykową lub dźwiękową informację zwrotną.

Ekrany dotykowe nie znikną, ale kierunkowskazy, światła awaryjne, wycieraczki, odparowywanie szyby, wybór przełożeń i funkcje awaryjne nie powinny już być ukryte wyłącznie w menu.

Euro NCAP zmierza w podobnym kierunku w programie oceny na 2026 rok, mocniej wiążąc pięciogwiazdkową ocenę bezpieczeństwa z obecnością fizycznych elementów sterowania.