BMW i7
Fullscreen Image

Prace nad BMW G74 podobno utknęły, co stawia pod znakiem zapytania planowanego rywala Klasy G

Autor auto.pub | Opublikowano: 31.07.2026

Według doniesień BMW G74 miało po raz pierwszy wprowadzić markę bezpośrednio do segmentu zajmowanego przez Mercedesa Klasy G i Range Rovera. Jak jednak twierdzą źródła zaznajomione z programem, luksusowy samochód terenowy nie przeszedł ostatniej rundy zatwierdzeń, a prace nad nim praktycznie stanęły. BMW nigdy oficjalnie nie potwierdziło istnienia projektu G74, dlatego najtrafniej określić go jako niezatwierdzony program rozwojowy, który wstrzymano — a nie anulowany model produkcyjny.

G74 podobno nie uzyskało ostatecznej akceptacji

Projekt, znany wewnętrznie jako G74, miał podobno zadebiutować w 2029 roku. Najnowsze informacje wskazują, że nie uzyskał ostatecznej akceptacji, przez co produkcja seryjna jest obecnie znacznie mniej prawdopodobna, niż wcześniej się wydawało.

G74 wypełniłoby wyraźną lukę w gamie BMW. X5, X7 i XM oferują mocne układy napędowe, znakomite osiągi na drodze i luksusowe wnętrza, ale żaden z tych modeli nie stanowi bezpośredniej konkurencji dla Klasy G, wyróżniającej się kanciastym nadwoziem, poważnym wyposażeniem terenowym i reputacją budowaną przez dziesięciolecia.

Według doniesień BMW chciało, aby rzeczywiste zdolności terenowe stanowiły jeden z głównych elementów założeń konstrukcyjnych pojazdu. Innymi słowy, G74 miało być czymś więcej niż X5 wyposażonym w dodatkowe osłony podwozia, podwyższone zawieszenie i kilka dodatkowych trybów jazdy.

Od elektrycznej koncepcji Neue Klasse do platformy opartej na X5

Projekt miał podobno rozpocząć się po testach porównawczych konkurencyjnych pojazdów, podczas których elektryczny Rivian R1T wywarł duże wrażenie na inżynierach i kadrze kierowniczej BMW. Pierwsza propozycja zakładała podobno w pełni elektryczny model oparty na architekturze Neue Klasse NA5, wykorzystywanej przez BMW iX3. Według jednego z doniesień BMW zbudowało pełnowymiarowy model stylistyczny, choć nie wiadomo, czy pomysł kiedykolwiek doczekał się jeżdżącego prototypu.

Gdy tempo wzrostu popytu na samochody elektryczne osłabło, BMW miało odłożyć na półkę propozycję opartą na NA5 i przenieść program na elastyczną architekturę związaną z nową, piątą generacją X5 o kodzie G65. Otworzyłoby to drogę do zastosowania kilku układów napędowych, w tym wersji hybrydowej plug-in i w pełni elektrycznej, a zarazem przeniosłoby planowaną produkcję do zakładu BMW w Spartanburgu w Karolinie Południowej.

Według doniesień specyfikacja przewidywała dużego SUV-a z trzema rzędami siedzeń, szerokim panoramicznym dachem, kołem zapasowym zamontowanym z tyłu oraz znacznie bardziej rozbudowanym wyposażeniem terenowym niż w konwencjonalnym X5. Plany miały również obejmować siedziska zintegrowane ze strefą klapy bagażnika, przeznaczone dla klientów prowadzących aktywny tryb życia i spędzających czas na świeżym powietrzu.

Platforma wywodząca się z X5 wskazywałaby na konstrukcję samonośną, ale żadne wiarygodne źródło nie ujawniło konkretnych informacji o wzmocnieniach nadwozia, skoku zawieszenia, układzie napędu na wszystkie koła ani blokadach mechanizmów różnicowych. Elementy te pozostają więc przedmiotem spekulacji, a nie potwierdzonymi rozwiązaniami technicznymi.

Kanciaste nadwozie nie wystarczyłoby do rzucenia wyzwania Klasie G

Mercedes-Benz Klasy G wyznacza w tym segmencie wyjątkowo wysoko zawieszoną poprzeczkę techniczną. Wykorzystuje ramę drabinową, dołączane przełożenie terenowe oraz trzy blokady mechanizmów różnicowych. Mercedes-AMG G 63 otrzymuje ponadto 4,0-litrowy silnik V8 biturbo o mocy 430 kW i momencie obrotowym 850 Nm, co wystarcza, by rozpędzić dużą terenówkę od 0 do 100 km/h w 4,4 sekundy. Zużycie paliwa według WLTP wynosi 14,7–15,7 l/100 km, a emisja CO₂ 335–358 g/km.

Samonośna platforma wywodząca się z X5 mogłaby sprzyjać komfortowi jazdy po drogach, lepszemu wykorzystaniu przestrzeni i właściwościom jezdnym, choć ostateczny rezultat zależałby od finalnej specyfikacji technicznej. Aby traktowano G74 poważnie poza asfaltem, model nadal potrzebowałby dużego skoku kół, skutecznych osłon podwozia, odpowiedniej głębokości brodzenia oraz solidnego układu przeniesienia napędu zdolnego radzić sobie z sytuacjami, w których koła po przekątnej tracą kontakt z podłożem.

Samo bardziej pionowo ukształtowane nadwozie nie pozwoliłoby BMW dorównać Klasie G ani pod względem zdolności terenowych, ani dziedzictwa. Prawdziwą szansą G74 była inna formuła: połączenie drogowych właściwości X5 i elektroniki wywodzącej się z Neue Klasse z bardziej zaawansowanymi rozwiązaniami terenowymi niż w jakimkolwiek obecnym SUV-ie BMW.

Wersje hybrydowa plug-in i w pełni elektryczna mogłyby również zapewnić modelowi wyraźny wyróżnik, szczególnie w Europie. Zużycie paliwa i emisja CO₂ modelu G 63 pokazują, jak trudno byłoby wprowadzić kolejnego dużego luksusowego SUV-a terenowego napędzanego wyłącznie sporym silnikiem spalinowym.

Niczego oficjalnie nie anulowano

Najważniejsze jest rozróżnienie, że BMW nie anulowało pojazdu, którego premierę formalnie zapowiedziało. Firma nigdy publicznie nie potwierdziła G74, planowanej daty jego debiutu, układów napędowych ani nawet istnienia samego programu.

Dostępne informacje wskazują natomiast na wewnętrzny projekt, który podobno nie uzyskał ostatecznej akceptacji. BMW nadal mogłoby wrócić do tego pomysłu, gdyby zmieniły się warunki rynkowe, ale szanse na wprowadzenie G74 do produkcji w opisywanej wcześniej postaci wydają się obecnie znacznie mniejsze.