Automobili Lamborghini and Italian State Police: 20 years of collaboration in service to the nation
Fullscreen Image

Policja w Arkansas nie może wystawiać mandatów do końca 2030 roku

Autor auto.pub | Opublikowano: 04.05.2026

W amerykańskim stanie Arkansas prokurator zakazał policji z miasta Parkin patrolowania federalnych i stanowych dróg w granicach miasta do 31 grudnia 2030 roku. Decyzję podjęto po wszczęciu dochodzenia i audycie za 2024 rok, z którego wynika, że mała miejscowość zebrała w ciągu roku 284 752 dolary z mandatów i kosztów sądowych.

Decyzja nie odbiera policji w Parkin wszystkich uprawnień i nie dotyczy każdej ulicy. Prokurator pierwszego okręgu sądowego Todd Murray nakazał miastu zaprzestać patrolowania federalnych i stanowych dróg znajdujących się w granicach administracyjnych Parkin. Zakaz obowiązuje do 31 grudnia 2030 roku.

W praktyce oznacza to, że policja z Parkin nie może samodzielnie prowadzić kontroli drogowych na tych odcinkach. Jeśli funkcjonariusz złamie zakaz, każde wystawione wezwanie do sądu lub mandat może skutkować zarzutem wykroczeniowym. Patrolowanie objętych decyzją tras przejmą Arkansas State Police i biuro szeryfa hrabstwa Cross.

Zdaniem Murraya policja w Parkin wykorzystywała egzekwowanie prawa karnego i przepisów ruchu drogowego przede wszystkim do zwiększania dochodów samorządu, a nie do poprawy bezpieczeństwa publicznego. Dochodzenie ruszyło w 2024 roku po powtarzających się skargach kierowców, którzy mówili o nadużywaniu praktyki mandatowej.

Arkansas Legislative Audit ustalił, że w 2024 roku Parkin zebrało 284 752 dolary z mandatów i opłat, przekraczając o 60 953 dolary stanowy limit 30 proc. przewidziany w ustawie o „speed trap”, czyli pułapce na kierowców.

Samo Parkin to niewielkie miasto. Według spisu powszechnego z 2020 roku mieszkały tam 794 osoby, a nowsze dane ACS szacują liczbę mieszkańców na około 694. Przy takiej skali samorządu wpływy z mandatów sięgające niemal 285 tys. dolarów stają się szczególnie wrażliwą kwestią polityczną i prawną.

Arkansas Speed Trap Law daje szefowi policji stanowej prawo do zbadania, czy samorząd nadużywa uprawnień policyjnych poprzez nielegalne pułapki. Ustawa domniemywa nadużycie między innymi wtedy, gdy dochody z wykroczeń drogowych przekraczają 30 proc. rozliczeniowych wydatków samorządu albo gdy ponad połowa przypadków przekroczenia prędkości dotyczy jazdy nie więcej niż 10 mil na godzinę ponad limit.

Ta sama ustawa daje prokuratorowi prawo do nałożenia sankcji: samorząd musi przestać patrolować objęte nią drogi albo przekazywać przyszłe wpływy z mandatów i kosztów sądowych do powiatowego funduszu szkolnego. W przypadku Parkin Murray wybrał pierwsze rozwiązanie.

Jak podaje KAIT, Murray wskazał w swojej decyzji także, że reputacja Parkin jako pułapki nie powstała z dnia na dzień. Miasto zwróciło uwagę mediów w tej sprawie już w 2007 roku w materiale telewizyjnym, a Arkansas Democrat-Gazette pisał o praktykach mandatowych Parkin od 2018 roku. Problem nie był więc pojedynczym nadużyciem, lecz powtarzającym się schematem, który stanowy nadzór uznał za nadużycie władzy policyjnej.

Nie oznacza to, że w Parkin zniknie nadzór nad ruchem drogowym. Przeciwnie, patrolowanie objętych decyzją odcinków przejmą policja stanowa i biuro szeryfa hrabstwa. Zmieni się jedynie podmiot prowadzący kontrole: lokalna policja, w której działaniach prokurator dostrzegł motyw finansowy, wycofa się z tych dróg, a nadzór przejdzie na wyższy szczebel. Decyzja wysyła też wyraźny sygnał do innych samorządów. Mandat może być narzędziem poprawy bezpieczeństwa ruchu, ale gdy wpływy z kar zaczynają zasilać budżet, praca policji przeradza się w kryzys zaufania.