Nowy flagowiec Porsche: benzyna, hybryda i platforma Audi
Od lat krążą plotki o nowym, siedmiomiejscowym flagowcu Porsche, znanym wewnętrznie jako K1. Początkowo zakładano, że będzie to model wyłącznie elektryczny. Najnowsze doniesienia wskazują jednak na zmianę strategii: Porsche nie zamierza polegać wyłącznie na bateriach. Nowy topowy SUV ma otrzymać silnik spalinowy oraz wersje zelektryfikowane.
To nie jest objaw wahania, lecz raczej asekuracja na najwyższym poziomie.
Platforma Audi z myślą o silnikach spalinowych
Zamiast wymyślać wszystko od nowa, Porsche sięga po zasoby koncernu. K1 ma powstać na platformie PPC opracowanej przez Audi, czyli Premium Platform Combustion. Ta architektura została stworzona specjalnie dla dużych, luksusowych aut z napędem spalinowym i hybrydowym.
W przeciwieństwie do platformy PPE, przeznaczonej dla modeli czysto elektrycznych, PPC pozwala na montaż mocnych silników V6 i V8 turbo w połączeniu z układami hybrydowymi plug-in. Zasięg na samym prądzie ma przekraczać 100 kilometrów, więc K1 bezszelestnie przemknie przez centrum miasta, by na autostradzie pokazać pełnię możliwości silnika spalinowego.
Wspólna baza techniczna podkreśla bliską współpracę w Grupie Volkswagena, choć każda marka pilnuje własnej tożsamości.
Większy niż Cayenne, celuje wyżej
K1 zostanie pozycjonowany powyżej Porsche Cayenne i przekroczy pięć metrów długości. Po raz pierwszy w historii marki pojawi się prawdziwy trzeci rząd siedzeń, w którym dorośli nie będą musieli się wyginać jak akrobaci.
Inżynierowie mają gruntownie dostroić platformę Audi. Cel jest jasny: ten duży SUV ma prowadzić się pewnie, a nie kołysać na zakrętach. Mówi się o zaawansowanych systemach podwozia, skrętnej tylnej osi i rozbudowanej kontroli dynamiki. Wersja elektryczna prawdopodobnie otrzyma instalację 900 V, co pozwoli na ultraszybkie ładowanie i wysoką wydajność.
Cayenne wciąż udaje sportowe auto w przebraniu SUV-a, natomiast K1 postawi na luksus i komfort w długiej trasie. Prześwit będzie na tyle duży, by bez stresu pokonać zaśnieżone drogi do alpejskich kurortów.
Przemyślana gra na benzynę
Popyt na duże, mocne SUV-y o statusowym charakterze w Chinach i USA wciąż pachnie benzyną. Porsche zamierza ustawić K1 naprzeciw BMW X7 i Mercedesa GLS, celując w sam szczyt segmentu, gdzie marże są najwyższe.
Tu nie ma miejsca na porażkę. Flagowiec tej klasy musi przynosić konkretne zyski. Zachowanie silników spalinowych na platformie PPC to swoista polisa ubezpieczeniowa w czasach, gdy globalny wzrost sprzedaży aut elektrycznych wyraźnie hamuje.
Porsche sprzedaje więc spokój ducha: cisza i elektryczny moment obrotowy, gdy tego chcesz, basowy pomruk V8, gdy masz na to ochotę. W niepewnych czasach taka elastyczność może być cenniejsza niż ideologiczna czystość.